Na wielu blogach urodowych przeglądałam już wiosenne stylizacje, te ubraniowe jak i makijażowe. W wielu przypadkach, jakby nie stwierdzić, że prawie w każdym, dominują dość odważne, nasycone, piękne kolory, które nie tylko dodają uroku i oprawiają nasze oko ale również są jakby z bajki. W tym sezonie kolor ust także nieco się zmienił - pomadki, które mamy na ustach to ciepłe czerwienie, piękne fuksje, róże a także fiolety. Po przejrzeniu modowej prasy zwróciłam uwagę, że nawet najwięksi projektanci, styliści i wizażyści postawili na mocne akcenty kolorystyczne, także można śmiało przyznać, że wiosna już na dobre (MAM NADZIEJĘ!) do nas zawitała ;)
Nie przedłużając, przedstawiam dwie propozycje makijażu wiosennego - pierwszy przy użyciu ciemnej połyskującej zieleni, drugi zaś z nutą fioletu.
TWARZ
W obydwu makijażach na twarzy miałam nałożone te same produkty, więc aby zaoszczędzić czasu i miejsca, wypiszę je tutaj.
- podkład Miss Sporty So Fine Skin Matching nr 010
- puder prasowany matujący Sensique Matt Finish Powder nr 02
- korektor antybakteryjny Avon Clearskin
- róż do policzków Avon ColorTrend Cheeky
- korektor Miss Sporty Liquid Concealer 002 Medium (jako baza pod cienie)
- tusz do rzęs L'Oreal Volume Million Lashes So Couture
- tusz do rzęs Rimmel Glam'Eyes Lash Flirt
OCZY
- cienie z palety Makeup Revolution Eyes Like Angels
Emerald Night
Green dream
Award
- cienie z palety Makeup Revolution Romantic Smoked
- cienie z palety Essence Hello Autumn
Teraz zapraszam na drugi makijaż:
OCZY
- cienie z palety Sleek MakeUp Vintage Romance
Meet in Madrid | Court in Cannes
Propose in Prague
Marry in Monte Carlo
- cień z palety Makeup Revolution Day to Night
- cienie z palety Makeup Revolution Eyes Like Angels
Bold purple
White light
Tak prezentują się wykonane makijaże, mam nadzieję że się podobają ;)
Zmieniając temat, przejdźmy do recenzji paletki z Essence Hello Autumn.
Kupiłam ją kilka tygodni temu w Drogerii Natura, kosztowała jakieś 13, może 14zł o ile dobrze pamiętam. Bardzo spodobały mi się jej kolory, typowo jesienne ale również nadające się na inne pory roku. Na pierwszy rzut oka są bardzo ładne, połyskujące z delikatnymi drobinkami. Konsystencja jest gładka, cienie nie pozostawiają plam. Co do jakości, nie mam pewności. Nie są to cienie jak choćby z MUR. Najbardziej napigmentowany kolor to ta najciemniejsza zieleń, choć przyznam szczerze, że dwa najjaśniejsze - szampański i delikatne złoto - bardzo dobrze prezentują się przy rozświetleniu wewnętrznego kącika, można go też użyć jako rozświetlacza na szczytach kości policzkowych.
Podsumowując - jak na tę cenę, cienie nie są najgorsze, choć spotkałam się z lepszymi za mniejszą cenę. Poza tym, to moja pierwsza paletka tej firmy i miałam szczerą nadzieję, że będzie to coś lepszego, choć nie jestem tak do końca rozczarowana.
Jeśli ktoś lubi taką kolorystykę, a nie jest świetny w wykonywaniu makijażu lub maluje się raz na jakiś czas, myślę że paletka sprosta tym oczekiwaniom.
Pozdrawiam i życzę miłego dnia :)


Piękna robota! Przyjemnie się czyta i wszystko podane jak na dłoni.
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
Usuń